Jump to Navigation

Jak zdobywać?

„Uczyń znak krzyża i pomódl się krótko do Ducha Świętego o dar poznania siebie: uzdrowienie tego, co w Tobie jeszcze chore, rozświetlenie, co pogrążone w mroku, otwarcie tego co zamknięte. Poproś też Ducha Świętego, by został Twoim przewodnikiem, by zaprowadził Cię dziś w te miejsca w Tobie, gdzie ma się coś wydarzyć. (..)
Duch Święty zaprasza Cie do pójścia za Nim. Otwiera jedyne drzwi w tym pomieszczeniu i wychodzi. Idziesz za Nim. Okazuje się jednak, że nie prowadziły one na zewnątrz, lecz do wnętrza ogromnej sali. Pełno tu żyrandoli, zdobionych kolumn, przepychu ornamentów. Żadnych okien, za to mnóstwo kolejnych drzwi. Duch Święty informuje Cię, że znaleźliście się właśnie... wewnątrz Ciebie, że jesteś jak potężny, przez nikogo jeszcze niezbadany zamek, a drzwi, które tu widzisz prowadzą do niezniszczalnych komnat, korytarzy, baszt i piwnic Twojego serca. Co chcesz zrobić? Ruszasz w jakimś konkretnym kierunku, czy może pytasz o drogę Ducha Świętego? Pamiętaj, że gdziekolwiek się znajdziesz, cokolwiek zobaczysz, o wszystko możesz pytać swojego przewodnika, bo zawsze będzie przy Tobie. Poczuj wolność i zacznij zwiedzanie, a przygoda niech stanie się poznaniem!
Wędruj tak i rozmawiaj z Duchem, przeżywaj intensywnie wszystko, co przyjdzie Ci przeżyć, aż uznasz, że wystarczy. Wówczas podziękuj, odmów trzy razy „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków Amen”, uczyń znak krzyża.”

Taki sposób  spotkania z Bogiem jako wyprawę w głąb siebie opisuje o. Fabian Błaszkiewicz w książce „Przyczajony Chrystus ukryty Bóg”

Jeśli tylko chcesz możesz uczynić swoje życie ciekawe i zacząć zdobywać...

Na początku umocnij swoją twierdzę i rozbuduj królestwo. Jeśli oprzesz swoje życie na Bogu to będziesz miał mocną twierdzę:
„Bądź mi skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, boś Ty opoką moją i twierdzą.” (Ps 71,3)

Jak sam będziesz Bogiem silny to możesz rozbudowywać Boże Królestwo. Nie zapomnij o uprawie roli, doglądaniu winnicy, przycinaniu drzewek i sianiu Ziarna Bożego Słowa.

Teraz pewnie chciałbyś podbić inne królestwa i zdobyć trofea. Zatem wyrusz w drogę, ale pamiętaj będziesz musiał  stoczyć niejedną walkę aby pokonywać potężnego przeciwnika, warto abyś przyłączył się do Krucjaty Dzielnych Serc, możesz też podjąć różne dodatkowe questy (zadania), nie zapomnij jednak o swojej głównej misji, którą masz do wykonania.

Na tą trudną wyprawę przyda Ci się dobry przewodnik, który będzie wskazywał Ci drogę, podtrzymywał i leczył. Nie zapomnij też o rozwoju głównego bohatera, czyli Ciebie oraz odpowiednim treningu.

Czym bardziej będziesz podążał za swoim przewodnikiem,
tym staniesz się silniejszym wojownikiem.
Zatem ruszaj w drogę życia,
jest przed Tobą wiele ludzkich twierdz do zdobycia,
Zanieś ludziom Światło Boga,
niech rozjaśni się ich droga.

Jezus chce wyruszyć z Tobą w drogę abyś zdobył dobrą pozycję w niebie, czy mu pozwolisz?

"Jezu, przyjacielu serca samotnego, Tyś przystanią moją, Tyś pokojem moim, Tyś jedynym ratunkiem moim. Tyś uspokojeniem w chwilach walk i zwątpień morza. Tyś jasnym promieniem, który oświeca życia mojego drogę. Tyś wszystkim dla duszy samotnej. Ty rozumiesz duszę, chociaż ona milczy. Ty znasz słabości nasze i jako dobry lekarz –pocieszasz i leczysz, oszczędzając cierpień, – jako dobry znawca." (Dz 247)

Którą drogę wybierzesz? Co będziesz zdobywać?

"W pewnym dniu ujrzałam dwie drogi: jedna szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki i różnych przyjemności. Ludzie idąc tą drogą tańcząc i bawiąc się – dochodzili do końca, nie spostrzegają się, że już koniec. A na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść, jak szły, tak i wpadały. A była ich wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli ze łzami w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A w końcu drogi był wspaniały ogród przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach." (Dz 153)

Tak więc ratuj swoją duszę

ARCI "Ratuj swoją duszę"

I zostań wojownikiem Pana

"Wojownicy Pana"



Article | by Dr. Radut